W kolejce ważności

Do kasy w markecie ustawiła się długa kolejka. Na początku stanęło kilku panów w różnym wieku, każdy z niewielkimi zakupami na kolację. Widać w ich koszykach chleb, ser, wędliny, czasem mleko albo sok. Za nimi pani z kilkuletnią córeczką, która stale zagląda do maminego koszyka i próbuje wyciągnąć spod pudełek z kaszą, makaronem i twarogiem swoje sprawunki. W końcu na wierzchu układa zadowolona lizak i plastikową bransoletkę. Za nimi stoję ja, a za mną jeszcze jeden pan z brodą i beretem na głowie, a za nim jeszcze kilka ładnych osób. Tak stoimy, każdy na chwilę zapomniał o czymś ważnym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s