Okno dialogowe

Zgodnie z najczarniejszym scenariuszem, Igi nie zastał w domu. Mimo że dzwonił i pukał jeszcze dłużej niż poprzednio. Zdesperowany zadzwonił do sąsiednich drzwi. Otworzyła mu… copywriterka. Czarny scenariusz pisał się dalej. Copywriterka, która zazwyczaj nic o bożym świecie nie wiedziała, teraz również go nie rozczarowała. Nie mogła w ogóle skojarzyć o co, a raczej o kogo Igor ją pyta. Patrzyła tylko na niego mętnym wzrokiem. Ich oczy spotkały się na krótko, po czym copywriterka zaczęła się wgapiać w usta Igora, zupełnie tak jakby między jego rozchylonymi wargami zamiast języka zobaczyła okno dialogowe wyszukiwarki i wpisane w nim hasło „Pani Iga”. Dopiero wtedy dotarło do niej, o kogo ją pyta.

Niestety wynik wyszukiwania był negatywny i w jej mózgu pojawił się komunikat ”Podana fraza nie została odnaleziona”. Najwyraźniej, wcale nie miała ochoty skorzystać z porad Google w takich razach i sprawdzić, czy wynik nie byłby lepszy dla mniejszej liczby słów kluczowych, bardziej ogólnych słów kluczowych ani podobnych słów kluczowych, bo wciąż stała w zawieszeniu patrząc bez mrugnięcia okiem w usta Igora. Boszszszsz, ileż można. Zaraz jej dowalę.

Chęć dowalenia copywriterce sprawiła, że Igor przełknął nabiegającą mu do ust ślinę, zagryzł zęby i mocniej przyciągnął do siebie ręce same zaciskające się w pięści. Zanim jednak wykonał jakikolwiek ruch, ona zniknęła za zamkniętymi drzwiami i przekręciła zamek patentowy jak znika strona po przejrzeniu jej w internecie i zamknięciu małym krzyżykiem w prawym górnym rogu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s