Monthly Archives: Kwiecień 2015

Trzej mędrcy u śmietnika bram

Dziś rano, a może wczoraj wieczorem jeden z lokatorów naszego osiedla pozbył się zawartości starej biblioteczki. W kuble na śmieci wylądowały stare wydawnictwa encyklopedyczne, jakieś albumy podróżnicze i trochę literatury pięknej nadgryzionej łakomym zębem czasu.

Trzej mędrcy, którzy u bram śmietnika zwykli toczyć  swoje codzienne dysputy, dziś mieli szczególną pożywkę do przerzucania się argumentami.

Platon w wytartym palcie z książką kucharską w rękach wysławiał pod niebiosa boski świat idei i przeciwstawiał mu miernotę świata materialnego nawet gdyby miała postać pieczonej kaczki w ananasach.

Arystoteles z awangardową apaszką pod szyją wciąż przerywał mu jego wywody wyrywając kolejne kartki z roczników statystycznych i dowodząc, że nie ma żadnych idei, że wszyscy jesteśmy jak niezapisane księgi, które wypełniają się treścią na skutek życiowych doświadczeń.

W końcu pogodził ich stary Sokrates sczytujący wersy białego wiersza z tomiku poezji znanego wieszcza

– „Wiem, że nic nie wiem” – wymamrotał cicho, a po chwili dodał nieco głośniej i wyraźniej unosząc przy tym palec do góry: „ale … WIEM JEDNO, że będzie tego jakieś 10 kilo makulatury, co u Witka za 20 groszy chodzi”

Obrazy Pana Dariusza Kalety, źródło obrazków: http://artyzm.com/

Kolejno: Platon, Arystoteles i Sokrates.

Reklamy

Konie nietykalne

Konie nietykalne.

Nie dotykaj tych koni. Nie wolno ci. Te konie są nietykalne.

Szare eminencje z kartonu, papieru i sklejki patrzą niewidocznymi oczami spod swoich grzyw z tektury falistej.

Prężą grzbiety wypłowiałe na słońcu jak arkusze pergaminu i tupią kopytami z brystolu.

Kręcą ósemki ogonami z bibuły.

Konie niebotyczne.

Drapią chmury kartonowymi kolcami wyrastającymi im ze szkieletów. Stykają się z nieboskłonem wieżami z kart, które ktoś ułożył im w kłębie. Sięgają przestworzy opierając pęciny na gotyckich katedrach i dźwigają sklepienie niebieskie na łukach tryumfalnych z pudełek po zapałkach.

Konie nieme.

Milczą. Niczym konie trojańskie niosą w sobie tajemnicę wygranych i przegranych bitew. Nie zdradzają poplątanych ludzkich losów zamkniętych w ich wnętrznościach. Stoją w boksach za spuszczoną zasłoną milczenia. Ich rżenie to rechot historii.

Konie nie dotyczą.

Nie myśl że nietykalne konie ciebie nie dotyczą. Nawet nie wiesz jak mocno pociągają za lejce twojej wyobraźni. To nie ty jesteś tu jeźdźcem, woźnicą, ani poganiaczem. Czy naprawdę nie czujesz chomąta kultury, które chciały ci narzucić, ani fury wzruszeń i uniesień, do której cię zaprzęgły? Nie? No tak… smagany batem codzienności wracasz do własnego kieratu głośno stukając obcasami po bruku.