Monthly Archives: Październik 2014

Rozmowa przed zamkniętymi drzwiami

Hela otworzyć dom! Nie bać się. Ja sam. Berta sam przyszed.

Ja wiem, że ty nie chcesz otworzyć, ani ze mną rozmawiać, ale ja też wiem, że ty tam za drzwiami stoisz i nasłuchujesz, czy nie poszłam. A słuchaj, słuchaj sobie, co ci Berta mówić będzie i do serca sobie weź, bo starszego człowieka słuchać trzeba. Na szczęście starszych ludzi się jeszcze szanuje; tak samo u was jak i u nas. No, przynajmniej w tym się zgadzamy.

I ty Hela też się z mną zgodzisz, co starszy człowiek jest

Że może on i mniej szkół skończył, może i mniej w życiu widział albo słyszał, ale starszego człowieka dłużej świat obrabiał, słońcem go przeświecał, wiatrem podszywał i piaskiem mu w oczy dmuchał. I po temu on więcej o świecie powiedzieć może, niż człowiek młody, który dopiero naprzeciw temu światu rusza i jeszcze nie wie czy on wróg jemu czy przyjaciel. (…)

 

Róża dla Róży

DSC_0480[1]

Wypij kawę do końca

-I o czym niby ja mam z nią rozmawiać… – wydął usta z niesmakiem i zmarszczył czoło, jakby ta myśl bardzo go męczyła. Tak zresztą było naprawdę, czuł się zmęczony choć siedzieli razem przy stoliku dopiero pięć minut. Jeszcze kelnerka nie zdążyła przynieść kawy którą zamówili.

– No masakra, co za dziewczyna… Czy ona nie umie się porządnie ubrać? A ten makijaż? I czemu siedzi tu z miną jakby była na egzaminie. Wszyscy wokół już się chyba domyślają, że coś tu nie tak.- snuł swoje rozważania przyglądając jej się ukradkiem.

  • Czy my jesteśmy tu za karę…. zanucił piosenkę Steczkowskiej i oparł się łokciem o blat stolika, patrzył teraz w jego połyskująca powierzchnię i cień świeczki, który w niej migotał. Tak – uśmiechnął się do siebie – z Justyną mógłbym siedzieć w kawiarni, to jest kobieta rasowa. Nie to chuchro naprzeciwko. Kelnerka przyniosła w tym momencie kawę.
  • Nie podobam ci się – odezwała się cicho dziewczyna mieszając niezdarnie łyżeczką w filiżance, która raz po raz zawadzała o jej brzeg wydając przy tym niechciane pobrzękiwanie.
  • Nie, skąd- skłamał – Tak tylko się zamyśliłem. Właściwie zastanawiałem się o czym moglibyśmy rozmawiać
  • No tak nie ma o czym – strapiła się dziewczyna – Nie znamy się…
  • No tak, to fakt, nie znamy się – znudzony odpowiedział i o mało nie ziewnął
  • Wiesz co…- już bardziej zdecydowanie powiedziała dziewczyna- nie znamy się i się nie poznamy! Wychodzę! I podniosła się
  • Eeej, dokąd? – zareagował gwałtownie – Stój – wstał, by przytrzymać ją za rękę. Wypij chociaż kawę do końca