Bez i z

Ustawili się w kolejkę po szczęście. Pierwsza do lady podeszła młoda dziewczyna i trochę przez nos unosząc przy tym brodę do góry wystosowała swoje zamówienie:

-Poproszę związek bez zobowiązań, ale partner, żeby był z klasą. No i tak na przyszłość, to chciałabym schudnąć, ale bez ćwiczeń i diety, o i gabinet kosmetyczny bym chciała otworzyć, taki z zabiegami i z masażem.

Za nią stał mężczyzna i zaraz gdy odeszła stanowczym głosem wypowiedział swoje żądania:

-Samochód mi potrzebny, ale taki bez wspomagania kierownicy i z napędem na cztery koła. Bez ABS mógłby być, ale koniecznie z amortyzatorami.

W końcu do lady podeszła emerytka i dość zrezygnowanym głosem wypowiedziała:

-Mnie to tam do szczęścia wiele nie trzeba, o tyle tylko, żeby mnie było stać na wyjście do restauracji. Wtedy zamawiałabym sobie pizzę Pepperoni, ale bez pepperoni, bo w język mnie piecze i zgaga mnie potem męczy, i do tego kawę ze śmietanką i cukrem. O tyle.

Więcej pretendentów do szczęścia dziś nie było, a ci którzy tu przyszli, odeszli z kwitkiem. Nie dostali nic, bo wszyscy już to mieli. Dziewczyna miała przecież chłopaka, mężczyzna od lat jeździł swoim samochodem, a staruszka i tak chodziła do restauracji czy ją było na to stać. czy nie. Byliby szczęśliwi, gdyby nie to upierdliwe „bez” i „z”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s